Powstał w maju 2018 roku z inicjatywy grupy sympatyków siatkówki, czynnych od kilku lat zawodników-amatorów. Podczas działalności nieformalnej, drużyna, którą obecnie tworzą zawodnicy KPS Płock, występowała pod różnymi nazwami. Na przestrzeni kilku lat byliśmy uczestnikami wielu turniejów amatorskich na terenie całego kraju, gdzie z powodzeniem walczyliśmy z drużynami złożonymi z zawodników występujących w ligach wojewódzkich i ligach szczebla centralnego. Dobre wyniki oraz brak klubu siatkarskiego w Płocku zdeterminował nas do podjęcia działań w kierunku stworzenia profesjonalnego klubu siatkarskiego dla mężczyzn. Po wielu miesiącach starań związanych ze sprawami formalnymi oraz pozyskiwaniem sponsorów, w lutym 2019 roku światło dziennie ujrzała wiadomość, że KPS Płock wystartuje w rozgrywkach ligowych.
Był historycznym dla Klubu sezonem, w którym po raz pierwszy przystąpiliśmy do rozgrywek ligowych, na poziomie IV ligi Mazowiecko-Warszawskiego Związku Piłki Siatkowej. Areną domowych zmagań KPS Płock była hala Zespołu Szkół Centrum Edukacji, która bardziej znana jest jako „Blaszak Arena”, w której przed laty występowali szczypiorniści Wisły Płock. Mimo, że w sezonie 2019/2020 byliśmy beniaminkiem, celem była walka o awans do III ligi. Początek sezonu był okresem oswajania się z rozgrywkami ligowymi i stabilizacją formy. Po kilku kolejkach i stabilizacji naszej gry, z kolejki na kolejkę umacnialiśmy swoją pozycję w czołówce tabeli ligowej, pokonując w rundzie rewanżowej faworytów do awansu, m. in. Len Żyrardów czy Huragan Wołomin, który jeszcze sezon wcześniej rywalizował na szczeblu centralnym (II liga). Wszystko było na dobrej drodze i zapewne do samego końca walczylibyśmy o awans do III ligi, jednak rozgrywki ligowe zostały przerwane ze względu na pandemię COVID-19. Decyzją Wydziału Gier i Dyscypliny MWZPS, awans do III ligi uzyskały zespoły, które prowadziły w swoich grupach IV ligi.
Po pechowym zakończeniu poprzedniego sezonu, w którym pandemia COVID-19 odebrała nam szansę sportowej walki o awans do III ligi, w nowym sezonie apetyty były bardzo rozbudzone. Na podstawie wyników z minionego sezonu, najpoważniejszymi kandydatami do walki o awans do III ligi z naszej grupy IV ligi były drużyny Huraganu Wołomin, KPS Siedlce II, SPS Volley Ostrołęka i KPS Płock. Wiedzieliśmy, że to będzie „dziwny” sezon, ponieważ w związku z pandemią COVID-19 obowiązywał zakaz udziału kibiców w wydarzeniach sportowych. W takiej sytuacji mecze bardziej przypominały atmosferą lekcje wfu niż zmagania ligowe. Gra naszego zespołu przez cały sezon falowała, po świetnych meczach z drużynami z czołówki tabeli, przychodziły przeciętne mecze z teoretycznie słabszymi rywalami. Nie mały wpływ na nierówną grę miały problemy kadrowe, z którymi musieliśmy się mierzyć. Mimo wszystko praktycznie do ostatniej kolejki fazy zasadniczej nasza drużyna liczyła się w walce o awans do fazy play-off. Niestety koniec końców po rundzie zasadniczej w naszej grupie IV ligi uplasowaliśmy się na 5. miejscu, tracąc do fazy play-off zaledwie 2 punkty. Plany o walce o awans do III ligi musieliśmy odłożyć na kolejny rok…
Według powiedzenia „do 3 razy sztuka” mieliśmy nadzieję, że to będzie „ten sezon”. Tym bardziej cieszył fakt, że zniesiony został zakaz uczestnictwa kibiców w wydarzeniach sportowych, dzięki czemu mieliśmy nadzieję, że wsparcie z trybun pozwoli nam walczyć o najwyższe cele. Niestety już od samego początku na naszej drodze co chwila pojawiały się kolejne przeszkody. Problemy kadrowe, znów nierówna gra i porażki z drużynami, z którymi nie mieliśmy prawa gubić punktów, już po kilku spotkaniach wiadomo było, że cel, który przed sobą postawiliśmy będzie niezwykle ciężki do zrealizowania. W połowie fazy zasadniczej plasowaliśmy się w połowie tabeli w naszej grupie. Nie było pewne czy dokończymy sezon z powodu problemów kadrowych. W trakcie kampanii nawiązaliśmy współpracę z klubem Metro Warszawa, słynącego ze szkolenia uzdolnionej młodzieży. Zawodnicy oraz trenerzy Metra pomogli nam dokończyć sezon i powoli planować cele i kształt naszego Klubu na przyszły sezon. Rozgrywki ligowe zakończyliśmy na 7. miejscu.
Po nieudanym poprzednim sezonie, przed kampanią 2022/2023 w zespole nastąpiła pełna mobilizacja. Poprawiła się sytuacja kadrowa, pieczę nad drużyną objął Dariusz Lewicki, co finalnie przyniosło oczekiwany efekt. Faza zasadnicza to 11 zwycięstw i tylko jedna porażka 2:3, co pozwoliło przystąpić do fazy play-off z 1. miejsca w grupie. W pierwszej rundzie play-offów mierzyliśmy się z 4. zespołem drugiej grupy, którym był SPS Konstancin-Jeziorna. Obydwa mecze były w pełni kontrolowane przez naszą drużynę, zwycięstwa 3:1 na wyjeździe i 3:0 przed własną publicznością pozwoliły pewnie awansować do kolejnej fazy. Tam mierzyliśmy się z zespołem SPS Radmot Jedlińsk, który w swoim składzie miał zawodników z przeszłością 2. i 1. ligową. To właśnie Bartłomiej Gajdek, który jeszcze rok wcześniej reprezentował barwy 1-ligowego AGH Kraków, był głównym aktorem tego dwumeczu. Mimo starań naszych zawodników, niestety tym razem siatkarze z Jedlińska prowadzeni przez Gajdka byli za silni, dwukrotnie ulegamy 0:3. Dzięki nowości wprowadzonej od sezonu 22/23 nadal byliśmy w grze o I ligę mazowiecką. Nowinką były mecze barażowe drużyn z II ligi mazowieckiej, które przegrały finały play-off z drużynami z miejsc 7. i 8. z I ligi. Dzięki temu o tym, czy w przyszłym sezonie zagramy w I lidze mazowieckiej decydowała rywalizacja (do dwóch zwycięstw) z UKS Herkules Sulejówek. Pierwsze spotkanie we własnej hali wygrane gładko 3:0 mogło zwiastować szybki happy end. Nic bardziej mylnego. W drugim spotkaniu we własnej hali siatkarze Sulejówka postawili poprzeczkę zdecydowanie wyżej, wygrywając 3:2, tym samym przedłużając rywalizację do trzeciego spotkania. Ostatni mecz w Sulejówku z pewnością przejdzie do historii płockiej siatkówki. Prowadziliśmy już 2:0, mieliśmy w górze piłkę meczową, jednak rywale się obronili, wygrywając trzecią partię. W czwartym secie napędzeni rywale pewnie zmierzali do zwycięstwa i doprowadzenia do tie-breaka, jednak tego co stało się w końcówce na pewno nikt się nie spodziewał. Od stanu 19:24 zdobyliśmy 7 punktów pod rząd, wygrywając 26;24 i całe spotkanie 3:1, co oznaczało upragniony, sportowo wywalczony awans od I ligi mazowieckiej.
Po zakończeniu rozgrywek I ligi mazowieckiej seniorów, gdzie nasza drużyna zajęła 2. miejsce premiowane grą w turniejach barażowych o awans do II ligi PZPS, przyszedł bardzo pracowity kwiecień.
System walki o awans do II ligi PZPS uprawniał 32 zespoły z 16 województw do gry w turniejach barażowych. Do turniejów finałowych awans uzyskały po dwie najlepsze drużyny z turniejów półfinałowych. Na pierwszy turniej półfinałowy, który został rozegrany w dniach 12-14 kwietnia, przyszło nam się wybrać do Łodzi, gdzie w grupie rywalizować mieliśmy z drużynami REA BAS Białystok II, AZW UWM Olsztyn oraz gospodarzami turnieju – mistrzami województwa łódzkiego, Resursą Łódź.
W piątkowy wieczór jako pierwsi po drugiej stronie siatki stanęli siatkarze AZS UWM Olsztyn. Nasza drużyna weszła w turniej najlepiej jak mogła – pewna wygrana 3:0. Drugi dzień to dużo wyżej postawiona poprzeczka. Mierzyliśmy się z gospodarzami turnieju i najgroźniejszym, wydawałoby się, rywalem do zwycięstwa w całym turnieju. Nasze spotkanie z Resursą Łódź na pewno przejdzie do historii Klubu. Szczelnie wypełnione trybuny, głośny doping, prawie 3-godzinny bój, w każdym secie gra na przewagi. Niestety dla nas to gospodarze zwyciężyli (trzeba szczerze dodać, że przy dużej pomocy sędziów) 16:14 w tie-breaku i 3:2 w całym spotkaniu. O końcowej klasyfikacji miały zadecydować ostatnie spotkania. W niedzielne przedpołudnie szybko rozprawiliśmy się z młodym zespołem rezerw BASu Białystok i czekaliśmy na rozstrzygnięcie meczu Olsztyna z Resursą. Ku zdziwieniu wszystkich to Olsztynianie zwyciężyli 3:0, a taki wynik sprawił, że dzięki bilansowi setów Resursa nie zakwalifikowała się do turnieju finałowego, a my do finałów awansowaliśmy z 1. miejsca!
Takie rozwiązanie zwiastowało daleką podróż. W dniach 26-28 kwietnia rozegraliśmy turniej na Dolnym Śląsku, oddalonym od Płocka o ponad 450 kilometrów Bolesławcu.
Turniej finałowy rozpoczęliśmy podobnie jak ten w Łodzi – od pewnej wygranej 3:0 z podkarpacką drużyną KLIMA Błażowa. Drugi dzień to konfrontacja z kolejną drużyną z podkarpacia – SST Lubcza Racławówka. Siatkarze Lubczy dzień wcześniej sprawili niespodziankę, pokonując po tie-breaku faworyzowaną drużynę gospodarzy BTS Bolesławiec. Jednak i w tym spotkaniu ponownie pokazaliśmy wyższość nad rywalem, zwyciężając 3:1. Taki wynik pozwolił nam rozpocząć świętowanie! Bez względu na wyniki pozostałych spotkań nasz awans do II ligi PZPS stał się faktem!
Porażka w pierwszym dniu siatkarzy BTS Bolesławiec i zwycięstwo drugim oznaczało, że ostatni mecz przeciwko naszej drużynie był dla bolesławian meczem o „być albo nie być” – tylko zwycięstwo dawało im awans do II ligi, porażka oznaczała promocję dla drużyny z Racławówki. Dla nas to spotkanie nie miało większego znaczenia, w naszej drużynie na boisku pokazali się zawodnicy, którzy w trakcie sezonu mieli mniej okazji do gry. Mimo braku presji nie chcieliśmy oddawać zawodnikom BTSu awansu za darmo. Dopiero tie-break rozstrzygnął losy spotkania na korzyść gospodarzy, a dzięki bilansowi setów ponownie to my zakończyliśmy turniej na 1. miejscu!
To historyczne osiągnięcie nie tylko naszego Klubu, ale całej płockiej siatkówki. Nigdy nie było w Płocku męskiej drużyny seniorskiej na poziomie centralnym. Teraz czas na odpoczynek, budowanie zespołu na przyszły sezon, aby jak najlepiej pokazać się na „centralnych” parkietach!
Dziękujemy sponsorom za wsparcie w tym historycznym sezonie dla Płockiej Siatkówki!