Trudna lekcja od faworyta. Ulegamy KKS Mickiewiczowi Kluczbork w 4. kolejce Tauron 1.Lidze.
W niedzielne popołudnie w Hali Włodkowica, rozegraliśmy mecz 4. kolejki TAURON 1. Ligi. Naszym rywalem był czwarty zespół poprzedniego sezonu – KKS Mickiewicz Kluczbork. Mimo ambitnej postawy musieliśmy uznać wyższość gości, przegrywając 0:3.
Od premierowych akcji to goście narzucili swoje warunki. Trudne zagrywki Szymona Berezy odrzuciły nas od siatki, a seria własnych niedokładności sprawiła, że rywale szybko odskoczyli punktowo i pewnie wygrali partię otwarcia do 15.
W kolejnych odsłonach podjęliśmy zdecydowanie równiejszą walkę. W drugim secie prowadziliśmy m.in. 9:6 oraz 11:9, jednak Kluczborczanie szybko odrobili straty. Przez długi czas trwała gra punkt za punkt, lecz w decydujących fragmentach to przyjezdni zachowali więcej zimnej krwi, pieczętując wygraną blokiem przy stanie 21:25.
Najwięcej emocji dostarczył trzeci set, w którym dyktowaliśmy tempo gry przez znaczną część rywalizacji. Po dobrych serwisach Bartłomieja Dorosza i skutecznych atakach Christiana Sheaffera prowadziliśmy 14:11, a później 18:14 i 22:20. Niestety, w decydującej fazie rywale poderwali się do walki, wykorzystali przestoje w naszych szeregach i serią punktów odwrócili losy seta, kończąc całe spotkanie wynikiem 22:25.
Dziękujemy naszym kibicom za niesamowity doping. Teraz skupiamy się na kolejnym wyzwaniu – przed nami trudny wyjazd do Nysy.
KPS Płock – KKS Mickiewicz Kluczbork 0:3
(15:25, 21:25, 22:25)
MVP: Mateusz Linda (Mickiewicz Kluczbork)